Dice la canción

Kamień z serca de Bedoes 2115

album

ZEMSTA*

3 de diciembre de 2025

Significado de Kamień z serca

collapse icon

La canción "Kamień z serca" de Bedoes, cuyo título se traduce como "Piedra del corazón", es una representación auténtica y visceral de la lucha interna del artista, así como de las dinámicas del mundo del hip-hop en Polonia. Bedoes, conocido como una figura influyente entre las nuevas generaciones, utiliza esta pieza para reflejar tanto sus vivencias personales como su crítica a las circunstancias sociales y culturales que lo rodean.

A través de la letra, el protagonista establece un diálogo intenso consigo mismo y con su entorno. La obra comienza con varias referencias a la admiración que genera dentro de su comunidad y cómo ha sido un pilar motivacional para muchos jóvenes. Sin embargo, más allá de este reconocimiento público, se asoma un lado vulnerable; desvela sueños perdidos, conflictos familiares y una lucha constante contra la adversidad. Hay una dualidad en su voz: por un lado, proyecta confianza y fortaleza, mientras que por otro revela inseguridades asociadas a su infancia y experiencias traumáticas.

Bedoes explora temas recurrentes relacionados con la lealtad y el honor personal. Su mención sobre cómo los demás podrían interpretarlo otorga espacio para reflexionar sobre la hipocresía en el ámbito artístico; parece rechazar cualquier tipo de actuación superficial o falsa. Este acto de confrontación también se asocia a críticas hacia otros artistas que no muestran autenticidad en su música, dándole valor a la honestidad brutal en su lírica. Es ahí donde se manifiesta la ironía: aunque él mismo admite tener errores pasados y haber sido objeto de burla (como menciona en partes respecto a sus dificultades), también desafía esa narrativa al mostrar cómo esas vivencias lo han moldeado.

El tono emocional es crudo e impulsivo; Bedoes fusiona momentos melancólicos con estallidos energéticos al insistir repetidamente “Turn up”, un llamado a continuar avanzando sin mirar atrás ante los obstáculos. El uso recurrente del término “turn up” refleja esa urgencia por accionar ante situaciones complicadas —en este caso, cargadas no solo de desprecio hacia actores externos sino también de autocrítica— creando así un eco poderoso que resuena entre sus seguidores.

Desde una perspectiva más amplia, "Kamień z serca" también puede ser visto como un reflejo del contexto cultural polaco actual. Con el crecimiento del hip-hop local en los últimos años, especialmente en plataformas digitales donde los artistas pueden conectar directamente con sus audiencias, Bedoes representa esa nueva ola; uno que navega entre raíces profundas y aspiraciones modernas. Además, encarna las tensiones generacionales dentro del género: el respeto por los pioneros combinado con el deseo inquebrantable por innovar.

Por último, en términos más personales e íntimos presentes dentro de su escritura confiesa escollos dolorosos vinculados a pérdidas familiares significativas —su madre tuvo cáncer durante su carrera— lo cual añade una capa más profunda al ya complejo entramado emocional de sus letras. Esto revela tanto vulnerabilidad como fortaleza; habla desde una herida abierta pero presenta dicha experiencia no solo como sufrimiento sino como motor creativo.

Así pues, "Kamień z serca" no solamente establece a Bedoes como un portavoz auténtico de su generación sino que también desafía narrativas predeterminadas acerca del éxito y la imagen pública dentro del mundo musical contemporáneo. Su habilidad para plasmar luchas internas tan personales frente a presiones externas crea una resonancia extraordinaria entre quienes alguna vez han sentido el peso similar —sea social o emocional— logrando crear una conexión genuina con cada verso compartido.

Interpretación del significado de la letra.

Pan Bedoes, populizm pod publiczkę
Panie Bedoes
Bedoesa to, wiadomo, jebać, no, od zawsze
Bedoes, według mnie Z młodszego pokolenia jest najlepszym artystą
Bedoes napisał o mnie piosenkę i bym bardzo chciała Z nim–
Nikt tak nie potrafi zmotywować jak Bedoes
Bo Bedoes od pięciu lat jest asłuchalny
Za co cenisz Bedoesa? AdMa: Za charyzmę
Z Bedoesa mogliby GTA VI zrobić
Bardzo lubię twórczość Bedoesa
Zespół Bedoes dwa tysiące sto piętnaście
Najbardziej na pewno poświęcałem się tym tekstom, pisząc na Bedoesa
Jestem Bedoesiarą

Jak byłem mały, marzyłem, by zostać kowbojem, żywy lub martwy
Polują na mnie, jakby mieli otrzymać za to nagrodę
Łączą się W grupy, chwytają się brzytwy, żeby ściąć mi głowę
Dzwoni mój barber Kubi i mówi, że musi wrócić młody Borek
I tak, miałem przerwę, W międzyczasie opuściłem SB
Byłem dobrym bratem, blizna od Żaby na zawsze jest tego świadectwem
Siedem lat Z wami tworzyłem legendę, chciałem jedynie założyć swój label
I W ani jednym procencie moje zachowanie nie było niekoleżeńskie
A pomoc Beezy'ego będę pamiętał na serio, na amen
To było już memem, gdy znów rapowałem
Dziękując Ci średnio, co drugi kawałek
Na tamte zaczepki nie odpowiedziałem, bo znaczyłeś dla mnie to samo, co tata
I nie odpowiem, bo nie napluję na te wszystkie lata
Potem punchliner zjedzony W trackach
Przez gnojonego, śmiesznego grubasa
Rzuca wers o narzeczonej, jak desperat bez żadnych zasad
I na co ja mam odpowiadać? Na gazy pośmiertne pseudoprawilniaka?
Dla mnie jesteś martwy, wspomnisz o niej jeszcze raz
To będziesz też dla reszty świata
I szacunek dla starej szkoły, nawet jak go nie mają do mnie
Bo szacunek to nie jest coś, co się daje interesownie
Odkąd pamiętam, chcą zmienić mi marzenia W koszmar
Więc czas obudzić ten kraj, a i tak skurwiele dałem wam pospać
Co jest? (Real trap shit)

Kiedyś powiedziałem, że jak będzie trzeba
To zrobię, co trzeba, i trzeba teraz (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Jest robota do zrobienia (i co?)
Parę ciał do wyniesienia (i co?)
Bałagan do posprzątania (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Nie ma co się opierdalać (let's go)
Kiedyś powiedziałem, że jak będzie trzeba
To zrobię, co trzeba, i trzeba teraz (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Jest robota do zrobienia (i co?)
Parę ciał do wyniesienia (i co?)
Bałagan do posprzątania (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Nie ma co się opierdalać (let's go)

Nienawidzę nienawiści, ale zagryzę każdego tyrana, Borek
A jak szczekasz na Bedopsa, to módl się, by nie odszczekał ten Z Gustawa (woof)
Pod krzykiem ukrywam emocje, bo wychowywała mnie babcia i mama
Nie mam bipolara, ale jak obrażasz
(Dobra, Ty też wypierdalasz)
Borek
Jeśli bycie hipokrytą oznacza bronienie swoich, to chuj, mogę być nim
Hip-hop lata mnie pierdoli, a ja twardy stoję, nawet W chujowej pozycji
Baśka miała fajny biust, ja mam W sobie dwa wilki
Jeden chce darzyć miłością wszystkich, taką, której drugi nie otrzymał nigdy
Spoczywaj W pokoju, Leszek, Kacper, Mateusz, Sara
Robię to dla was, choćby W ryj napierdalał, to gaz pieprzowy i pała
Ja jestem krzykiem tego pokolenia, a nie żadnym wzorem do naśladowania
A jak byłem gnojem, W Stodole zrobiłem trzodę, ale teraz W głowie spora zmiana, Borek
Stoję na biznesie zawsze, kiedy staję na jebanej podeszwie
Będę ojcem, będę mężem, muszę zmądrzeć, ale, kurwa, nie chcę
Nowe Porsche, ale nim kręcę ciągle na rezerwie, jak W dziadka Vectrze (skrrt)
Shout-out: Marek, Dominik i Artur
Może nie mam tylu punchy, co Tomb, tylu karków, co Szpaku
Tylu gitar, co Chivas, tylu fanów, co Taco
Tyle fur, co ma White, tylu akcji, co Kaz
Ale nikt nie był bardziej jebany niż ja (gang)
Jak jechałem na zdjęcie raperów, to wziąłem ze sobą jaja i starczyło
Ale ja zawsze gotowy, co by się nie wydarzyło
Rozłożyłem kołdrę i poduszki W bagażniku
Daj mi więcej wrogów, więcej dymu
Jezu Chryste, Kubi, więcej beatów
Weź mi dojeb jeszcze więcej, Igor
Aż mi to wszystko jebnie Z gryfu
Więcej kłamstw, więcej dissów
Więcej węży, więcej lisów
I więcej plujcie mi na imię, bo wtedy najbardziej czuję, że żyję

Kiedyś powiedziałem, że jak będzie trzeba
To zrobię, co trzeba, i trzeba teraz (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Jest robota do zrobienia (i co?)
Parę ciał do wyniesienia (i co?)
Bałagan do posprzątania (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Nie ma co się opierdalać (let's go)
Kiedyś powiedziałem, że jak będzie trzeba
To zrobię, co trzeba, i trzeba teraz (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Jest robota do zrobienia (i co?)
Parę ciał do wyniesienia (i co?)
Bałagan do posprzątania (i co?)
Turn up, turn up, turn up, turn up
Nie ma co się opierdalać (let's go)

Żeby zaoszczędzić parę złotych, W jednej wodzie kąpały się trzy osoby
Powiedz mi, Ty dziennikarska kurwo, czy jestem wystarczająco hip-hopowy?
Wciąż nawijam o rodzinie, a głównym tematem jest to, że mój tata nie żyje
I jeśli choć jeden dzieciak dzięki temu poczuje się lepiej, to szczam na opinie
Zbiłem pięć Z Filipkiem, pięć Z Matczakiem, pięć Z Guziorem
Umiem lać sobie na łeb szampana, ale umiem też posypać łeb popiołem
Wróciłem od kosmetyczki, żeby sobie popierdolić populizmy
Więc jest szansa na to, że W tym roku Fryderyki może znowu będą hip-hopowe
W necie jest filmik, jak dostaję kopa, bo stanąłem W czyjejś obronie
Widziałem, jak typy szarpią dziewczynę, a małolat pytał mnie, czy jej pomogę?
Co byś zrobił na mym miejscu?
Dziś to jebię, bo doskonale wiem, co robię
I mam nadzieję, że żaden mój fan od słabszych nie odwróci głowy
I nieraz byłem we krwi jak tampon, mieszkałem W piździe, na dnie jak Spongebob
Jestem W swoim prime, jak Kasjo, jak chcesz Fame, zrobię Cię sławnym za darmo
Ty, gangsterze, jak trzymasz palec na spuście na zdjęciu Z pożyczoną klamką
To wyglądasz jak jakiś aktor Z W-11, a nie jak Pop Smoke
Ja musiałem szybciej dorosnąć, tam, gdzie rekiny, się uczyłem pływać
A mój najpopularniejszy love song jest do dziewczyny, która mnie zdradziła
Jebać te dissy, chcesz reakcji? To będziesz W TV jak Muzyka
A moi wrogowie mogą zrobić laski, jakbym co najmniej kuśtykał, Borek
Dla nich jestem kurwą, ale zawsze spojrzę W lustro
Bo moim największym wstydem jest to, że długo moczyłem się W łóżko
Nie umiałem wiązać butów, bez pluszaka nie umiałem usnąć
Ale nigdy nie zawiodłem brata, każdą bułką dzieląc się po równo

Bedopies, Bedośmieć, Bedoes
(Bedoes jest jednocześnie tak zakłamanym, populistycznym, grubym, kurwa, wieprzem i cwelem)
Bedopies, Bedośmieć, Bedoes
(I, i ogólnie widzę to W Borysie, że bardzo jest pomocny)
Bedopies, Bedośmieć, Bedoes
(Przeszedł już swoją drogę i gdzieś tam wyciąga tą rękę do, do młodych artystów)
Bedopies, Bedośmieć, Bedoes

Moja mama miała raka, kiedy nagrywałem Rewolucję Romantyczną
Najebała skurwielowi, bo zawsze mówiła: Synuś, można wszystko
A jak śmieszy Cię BEDOESIARA, to Cię jebać W pusty łeb i wszystko
Bo zrobiłem to dla Karoliny, która pokonała śmierć kliniczną
Jebać Bedoesa na ścianie, czasem też tak o sobie myślałem
Nie zajmuję się PR-em i nie kalkuluję, gdy piszę kawałek
To wychodzi ze mnie, nie myślę, co mówię i przez to bardzo często mam przejebane
Już nie mam wymówek, biorę to na klatę, bo chciałbym być ojcem, którego nie miałem
Kubańczyk obraził publicznie, przeprosił publicznie i, kurwa, po sprawie
Bo tak zachowuje się facet, nie raper, co rzuca zaczepkę, co drugi kawałek
Nie bawię się Z wami W jednej piaskownicy, te pieprzenie przyprawia mnie o żenadę
I W chuju mam waszą opinię, bo tylko Behringer mnie słuchał, kiedy zaczynałem

Od zawsze robiłem hip-hop
Jak było hejtów siedem, siedemnaście czy siedemdziesiąt
Gróźb śmierci dostałem chyba Z tysiąc
I będę robił choćbym miał milion

Letra traducida a Español

Traducción de la letra.

0

0

Trending Flame Icon

Tendencias de esta semana

Datos no encontrados